Nowe jedzenie u dziecka w spektrum — dlaczego „niech spróbuje” nie działa
Odmowa jedzenia rzadko jest kaprysem. Częściej jest reakcją układu nerwowego, który potrzebuje przygotowania, a nie presji.
Odmowa jedzenia rzadko jest kaprysem. Częściej jest reakcją układu nerwowego, który potrzebuje przygotowania, a nie presji.
„Niech tylko spróbuje" to zdanie, które słyszy prawie każdy rodzic dziecka w spektrum. I prawie zawsze kończy się tak samo — łzami, wypluciem, a czasem odmową siadania do stołu przez kolejny tydzień.
Nowa potrawa to nie tylko nowy smak. To nowy zapach, konsystencja, temperatura, wygląd, dźwięk podczas gryzienia. Dla układu nerwowego, który przetwarza bodźce intensywniej, jeden kęs to lawina informacji naraz.
Odmowa nie znaczy „nie chcę". Znaczy: „jest tego dla mnie za dużo naraz".
Zamiast prosić o spróbowanie, rozłóż to na kroki. Kolejne stopnie mogą wyglądać tak:
Każdy z tych kroków jest sukcesem. Nie przechodzicie dalej, dopóki obecny stopień nie jest naprawdę spokojny.
Dziecko musi mieć prawo powiedzieć „nie" na każdym stopniu. Bez tego prawa nie ma poczucia bezpieczeństwa, a bez poczucia bezpieczeństwa nie ma odwagi do kolejnego kroku.
To wygląda na wolniejszą drogę. W praktyce jest dużo szybsza niż miesiące walki przy stole.
Cały proces — także dla ubrań, fryzjera i zmian planów — rozkładam na części w szkoleniu o oswajaniu nowych sytuacji.
Chcesz przejść od zrozumienia do zmiany w codzienności?
Zrób bezpłatny test albo zobacz szkolenie, które dotyczy dokładnie tego tematu.
List do rodziców
Dostawaj takie teksty raz w tygodniu